piątek, 24 sierpnia 2012

wąska talia, płaski brzuch, sexy uda


Cześć wszystkim
 Moje drogie dziewczęta. Dzisiaj chciałabym napisać na temat mojego wyglądu. Otóż od zawsze byłam szczuplutką dziewczyną, w podstawówce prawie szkieletem. Niestety z wiekiem zaczęłam się zmieniać. Trochę na lepsze bo przynajmniej nie było już widać u mnie każdej kości. Jednak ostatnio zauważyłam, że tu i ówdzie zaczynam mieć za dużo... Nie wiem ile ważę bo tak naprawdę waga nie powinna określać czy wyglądam ok. czy też powinnam się odchudzać. Zatem jeśli ważyłabym tyle ile ważę a nie miałabym dużego odstającego brzuszka a moje uda nie zachowywałyby się jak galareta pewnie żyłabym sobie spokojnie dalej nadal na zmianę opychając się raz chipsami raz czekoladą. Kiedyś nie miałam z tym problemu mogłam jeść na umór a i tak nie tyłam, niestety wszystko co dobre szybko się kończy;(. 
Dlatego postanowiłam zadbać o siebie! Ok. mam ogromnego lenia ale staram się go wypędzić codzienny ruch to podstawa. Zaczynam więc więcej się ruszać. Ćwiczę z pewną Panią o której napiszę trochę dalej. 

Przede wszystkim ważna jest dieta. Ale nie chodzi mi o liść sałaty dziennie popity 2 litrami wody. Pisząc dieta mam na myśli racjonalne odżywianie się. Co to znaczy? Znaczy to tyle że jem ok. 5 razy dziennie ale tylko wtedy kiedy czuję głód, nie objadam się na siłę bo akurat mama wsuwa ciastko do kawy to ja też. Żywienie nie powinno polegać również na głodzeniu się!!! W takiej sytuacji organizm wolniej spala kalorie bo myśli, że musi je oszczędzać. Co do pysznych przekąsek i gazowanych napojów czy zimnego piwka w upalny dzień. Staram się tego unikać jak najczęściej ale jestem tylko człowiekiem więc zdarza mi się pójść na lody czy zjeść kostkę czekolady. Problemu nie mam z gazowanymi napojami. Wolę wodę i naturalne soki. Nie od dziś wiemy, że średnio powinniśmy pić ok. 2 litrów dziennie. Znalazłam stronę na której można sprawdzić ile wody powinien pić każdy z nas Kliknij tutaj . Mi ciągle wychodzi, że piję za mało ale staram się pić więcej ;).

Napisałam o żywieniu i wodzie teraz czas na ruch. Otóż moje kochane całkiem niedawno przez przypadek natknęłam się na funpage  jednej z trenerek. Strona bardzo mi się spodobała dlatego po obejrzeniu zdjęć przed przystąpieniem do ćwiczeń i po, postanowiłam, że ja także będę wykonywała ten trening. Ewa codziennie motywuje do ćwiczeń i pomaga wielu dziewczynom. Płyta z jej treningiem była dodatkiem do gazety Shape jednak było to bodajże w kwietniu, dlatego musiałam poszukać go w internecie. Razem z gazetą ukazały się kolejne płyty, a aktualnie we wrześniowym Shape ukaże się kolejna. Zachęcam do zakupu. Jeżeli chodzi o te ćwiczenia, które ja wykonuje to muszę przyznać, że nie ze wszystkimi sobie radzę. Jeśli zaczniecie ćwiczyć na pewno zauważycie, które mam na myśli;p. Jest mega ciężko ale gdy mija ok. 43-a minuta a Ewa mówi "cieszę się, że wytrwałaś ze mną do końca" to jestem cała happy ;). Ewa Chodakowska radzi aby ćwiczenia wykonywać średnio 4- 5 razy w tygodniu. Trening jak już napisałam trwa 45 minut składa się z ćwiczeń pilates, fitness, balet, callanetics i techniki oddechowej, a podczas niego ćwiczymy każdą partię ciała. W trakcie treningu cały czas mamy podwyższone tętno. Bez względu na przyjętą pozycję pracujemy na oddechu spinając brzuch. Niestety ja często zapominam o prawidłowym spinaniu brzucha. Jakoś trudno jest mi robić kilka rzeczy na raz.

Tyle na dziś. W razie jakichkolwiek pytań proszę piszcie. Trening mogę wysłać na malia wystarczy w komentarzu zostawić swój adres. Na koniec podaję link do prywatnej strony Ewy http://ewachodakowska.pl/
Pozdrawiam Was serdecznie. Trzymajcie się dzielnie ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz